Biuro Zawodowej Promocji Studentów i Absolwentów KUL

Zgłębiając tajniki pieniądza

 

 

Studiujesz na kierunku ekonomicznym i snujesz nieśmiałe plany o karierze w dziale księgowym dużej firmy, banku, firmie doradczej albo centrum rozliczeniowym?

 

 

Obrazek artykułu

 

 

Doświadczenie zawodowe zdobyte na praktyce uczyni Twoje marzenia bardziej realnymi na coraz bardziej wymagającym rynku pracy.
Sektor finansowy w Polsce to rozmaici pracodawcy, wśród których można m.in. wymienić: spółki giełdowe, fundusze emerytalne oraz inwestycyjne, działy finansowe dużych przedsiębiorstw, towarzystwa ubezpieczeniowe, banki, firmy leasingowe, doradcze i windykacyjne, centra rozliczeniowe (outsourcing księgowości) a także SKOKi. Większość tych instytucji ma do zaoferowania studentom i absolwentom rozliczne formy stażowe, podczas których młodzi ludzie nie tylko zdobywają kolejne punkty do swojego CV, ale poznają, jak stosuje się w praktyce wiedzę, którą do tej pory zdobywali na uczelniach.

Którędy na degustację pracy?
Istnieje kilka sposobów dostania się na taki staż. Pierwszym z nich jest baczne obserwowanie wydarzeń w uczelnianych biurach karier, które często ogłaszają nabór na praktykę u danego pracodawcy, bez trąbienia na ten temat poza uczelnią. Rekrutacja na tego typu staż odbywa się zazwyczaj w danej szkole wyższej lub u współpracującego z nią pracodawcy, według wcześniej przyjętych kryteriów. Zazwyczaj jest to selekcja podobna jak w trakcie starań o „normalną" pracy, ale na zasadach ogłoszonych tylko studentom danej szkoły wyższej, a czasem wyłącznie jakiegoś określonego wydziału, czy nawet kierunku studiów. Wiadomo, że konkurencja jest wówczas stosunkowo niewielka. Całkiem podobnie funkcjonują praktyki, organizowane we współpracy organizacji studenckich (np. AISEC) z pracodawcami. Tym razem jednak mamy większy niż poprzednio wybór. Drugim sposobem jest wzięcie udziału w konkursie współorganizowanym przez grupę różnych pracodawców, gdzie nagrodę stanowi miesięczny lub dłuższy staż w danej instytucji lub przedsiębiorstwie. Tego rodzaju zawody, jak „Grasz o Staż" czy „Cień Menedżera", anonsowane są do publicznej wiadomości w ogólnopolskich mediach. Mogą w nich startować studenci wszystkich uczelni, wydziałów, kierunków i trybów, jak również absolwenci. Ponieważ tutaj rywalizacja jest dużo bardziej zacięta, automatycznie musimy włożyć z nią dużo więcej wysiłku, żeby wygrać. Walka o laur praktykancki odbywa się zgodnie z zasadami zawartymi w dużo wcześniej opublikowanym regulaminie konkursowym. Trzecim sposobem na zyskanie zaszczytnego miana stażysty jest bezpośrednie zgłoszenie się do danej firmy na organizowaną przez nią praktykę. Jeśli wybierzesz tę właśnie drogę, również zmierzysz się z licznym gronem konkurentów, którzy w dodatku jakiś czas temu upatrzyli już sobie konkretnego pracodawcę, więc nie brakuje im zaangażowania i determinacji w dążeniu do celu, jakim jest miejsce na stażu.

Przepraszam, po ile ten staż?
Kiedy już zostałeś szczęśliwym praktykantem, albo nawet jeszcze wcześniej, pomyśl o praktyce, tak jak umiesz najlepiej, czyli rozpatrz staż pod względem związanych z nim wydatków i przychodów. Jeśli udało Ci się dostać na praktykę poza miejsce Twojego zamieszkania, będziesz musiał zrobić szczegółowy biznesplan stażowy: ile wydasz na mieszkanie (akademik, stancja, znajomi czy rodzina?), na tzw. życie, dojazdy do miejsca odbywania praktyki, itp. niuanse. W komfortowej sytuacji znajdują się ci szczęśliwcy, którzy znajdą się na płatnym stażu w miejscowości, w której studiują. Wtedy suma przychodów będzie prawdopodobnie większa niż ilość poniesionych w związku z praktyką kosztów, a to uprzyjemni dodatkowo zdobywanie cennego doświadczenia. Gorzej jeśli nasz staż będzie miał miejsce na drugim końcu Polski i nie dostaniemy wynagrodzenia po jego odbyciu. W takiej sytuacji, trzeba się zastanowić nad źródłem sfinansowania takiego przedsięwzięcia. Co prawda korporacje i większe firmy płacą zazwyczaj stażystom, traktując ich jak pracowników, niemniej zapotrzebowanie na praktyki jest wśród studentów tak duża, że bezpłatne staże także znikają jak świeże bułeczki. W tego typu przypadkach szanse na wynagrodzenie pojawiają się z czasem, w miarę jak nasze bytowanie w danej firmie się wydłuża, a pracodawca jest zadowolony z naszej pracy.

 

 

 Autor: Katarzyna Stoczek

Źródło: www.kariera.com.pl

Redaktor: Marta Wziątek
Ostatnia aktualizacja: 26.08.2008, godz. 09:55 - Marta Wziątek